To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Uzależnienia - Forum -
internetowe grupy wsparcia dla zmagających się z nałogiem i ich bliskich

Bezchmurnie - Tutaj nawet grawitacja jest inna ...

Mariusz - 13-09-2007

Nie wiem byc moze masz racje z tym ze zle zrobilem nie do konca zrywajac stare kontakty , ale ja naprawde mysle juz innymi kategoriami , i czuje sie stabilny i silny psychicznie . Nie przyjmuje do wiadomosci takiego czegos ze moglbym sie znowu wpakowac w to gowno , dodatkowo jestem bardzo negatywnie nastawiony do ziola . Nie ciagnie mnie do tego , chociaz zapalic moglbym w kazdej chwili , nawet teraz , potrzebuje 10 mninut i mam w domu dobrej jakosci (czyt. kopiace) ziolo razem z towarzystwem do palenia . Ale ja po prostu tego nie chce , juz nie . Za duzo stracilem (czas , znajomi , zdrowie psychiczne jak i fizyczne , cele zyciowe ...itd. itp. ) , zeby znowu do tego wracac . Pozdro.
miodzio - 17-09-2007
Temat postu: bez powrotu?
Widze Mariusz, ze ogarniasz sie i trzymasz :)) Fajnie :]

Niestety powrot do problemu zawsze jest mozliwy - pierwsze co przed nim chroni to oczywiscie decyzja, ktora podjales i tu jest ok

Inne sprawy, ktore sa do zrobienia, to codzienne decyzje wynikajace z tej pierwszej - np. decyzja o zerwaniu z dawnym srodowiskiem - kto nie zrywa, czesciej zalicza nawrot - tak pokazuje doswiadczenie wielu osob, dlatego tak to akcentuje

3maj sie i madrych, codziennych decyzji Ci zycze!

Mariusz - 17-09-2007

Przeczytalem sobie jeszcze raz , to o czym tutaj pisalem (caly temat) , i dziwnie mi sie to czytalo. Tak jak gdybym czytal kogos zupelnie innego , zdaje sobie sprawe z tego ze bylo ze mna zle , ale nie myslalem ze bylo az tak zle .
Ciesze sie ze z tego wyszedlem , i zycze wszystkim mieszkanca zielonego swiata , zeby tez sie obudzili , zanim bedzie za puzno ;) Pozdro Miodzio ;)

morda - 11-10-2007

ja również sie ciesze że wyszłeś z zielonego świata i zaczynasz zycie na nowo i czujesz sie z tym dobrze.a jak widziałeś psychika sama sie uporała z problemem i jest dobrze;]

życze ci trzeźwości i poznawania świata nie tylko w zielonych barwach;]]]]

rafal1988 - 11-10-2007

Mriusz mówiles o jakims leku antydepresujnym. Jest on dostępny bez recepty?? Jesli tak mozesz mi podac nazwę tego leku niedawno tez odstawilem i chcialbym taki lek nabyc bo mam z tym problem
Mariusz - 11-10-2007

Dzieki Morda za dobre slowo ;) Z tygodnia na tydzien jest coraz lepiej , coraz czesciej sie smieje , coraz latwiej jest mi skupiac mi sie na kilku rzeczach na raz (chociaz akurat nad tym musze jeszcze popracowac) . Generalnie wszystko zmierza w dobrym kierunku , jestem dobrej mysli a to chyba najwazniejsze . Pozdrawiam ;)
Mariusz - 14-10-2007

rafal1988 znam dwa takie leki z czego jeden mi bardzo pomogl , niestety nie dostaniesz ich bez recepty . Leki dzialaja na zasadzie zwiekszania produkcji dopaminy w naszym mozgu , i ulatwiaja tym samym przetrzymanie okresu po odstawieniu marihuany . Oczywiscie nie odwala za Ciebie calej roboty , mimo wszystko trzeba byc silnym , ale troche pomagaja . Niestety nazwy nie moge podac tutaj na forum . Pozdrawiam .
miodzio - 14-10-2007
Temat postu: :)
dzieki Mariusz - dokladnie - diagnoze i dobor lekow pozostawmy lekarzom... lepiej nie leczyc sie na wlasna reke, to zbyt ryzykowne
Mariusz - 25-10-2007

Przestac palic to dopiero poczatek , potem trzeba stawic czola demonom ktore obudzilo w nas dlugoletnie cpanie . Czasami glowa mi peka od wodospadu mysli ktory mnie zalewa , stany lekowe szarpia mna na wszystkie strony , a depresja rozbija mnie na tysiac drobnych kawalkow . Na szczescie dni w ktorych jest naprawde zle zdarzaja sie coraz rzadziej , a jednak sie zdarzaja.
morda - 25-10-2007

to prawda Mariusz.ja leków nie mam ale jak nadchodzi ten okres w ktrórym treba walczyć to ja mam dziwne uczucie i wogóle jestem strasznie rozkojażony. ostatnio jak miałem 2 zmiane do szkoły to poszedłem normalnie na rano..........ale to mija a shizy są coraz słabsze
Mariusz - 03-11-2007

Piec miesiecy bez zielska , wiem ze to nic nie znaczy , ale moze w koncu z tego wyjde ;) Zona miewa koszmary ze znowu pale , ja od czasu do czasu tez , czasami mnie ciagnie , ale daje sobie rade ;) Pozdrawiam .
Mariusz - 22-11-2007

Czas plynie , a ja dalej nie pale . Cieszy mnie to , chociaz cena za lata palenia jest cholernie wysoka . "...Łatwiej jest wierzyć, że narkoman to wychudzony wrak ludzki ze strzykawką w dłoni. Marihuana jest narkotykiem , a jej niebezpieczeństwo wynika z popularności i aury niewinności..." - znam to na pamiec , aura niewinnosci , wielka szkoda ze nie wszyscy to rozumieja . Pozdrawiam .
Mariusz - 18-01-2008

Ok , w moim zyciu sporo sie zmienilo , zaczynam prace (nie pracowalem trzy lata) , zaczynam znowu narmalne zycie . Oczywiscie nie pale , juz coraz mniej o tym mysle , o tym ze moglbym zapalic . Czasami wydaje mi sie ze nawet gdybym zapalil blanta to nic by sie nie stalo , ale mam ta swiadomosc ze to nie jest do konca prawda , wiem ze niebezpieczenstwo powrotu do nalogu dalej istnieje i tylko czeka az podetnie mi sie noga . Razem z zona zaczynamy rozmawiac o dzieciach , wiem ze to jeszcze nie pora , jeszcze nie jestem tak do konca stabilny . Ale moze za jakies dwa latka , jak juz osiagne postawione sobie zyciowe cele zostane ojcem ;)
Wszystkim ktorzy walcza z zielonym nalogiem zycze duzo wytrwalosci , duzo mentalnej sily i wsparcia bliskich osob , bo to bardzo pomaga . Uwolnic sie z nalogu mozecie tylko wtedy jezeli sami z soba pogodzicie sie z tym ze jestescie uzalerznieni , i badz co badz przez to wlasnie jestescie w niebezpieczenstwie . Niebezpieczenstwie tego ze spapracie sobie zycie . Ja tylko dzieki dobrej opiece lekarskiej wyszedlem z choroby o nazwie psychoza , a ktorej nabawilem sie przez lata sporzywania ziola . Na dzien dzisiejszy borykam sie jeszcze z problemem depresji , ale krok po kroku wychodze z tego . Jestem optymistycznie nastawiony na nadchodzace nowe zycie , bez wspomagania sie thc .
Dziekuje wszystkim ktorzy mi pomogli , juz samo to ze czytaliscie moje posty , i interesowaliscie sie moim problemem bylo dla mnie wsparciem . Napewno sie jesze odezwe . Pozdrawiam .

benio - 19-01-2008

:) <-- cały komentarz, a tu drugi --> :)))))

Pozdrawiam

Mariusz - 21-01-2008

Pierwszy dzien w pracy . Katastrofa !!! Kasa sie zgadza , za zajecie smiechu warte , a mimo wszystko nie moge sie ogarnac . Kontakt z obcymi ludzmi to jeszcze ze duzy korek , nawet nie wiedzialem ze mam tak poorana psychike . Zdalem sobie dzisiaj sprawe z tego ze nie pamietam ile lat palilem i kiedy przestalem palic , musialem sie wczytaj w to co pisalem zeby sobie przypomniec . Myslalem ze z czasem jak nie bede palil to pamiec sie bedzie polepszac , a nie odwrotnie . Moze sobie tylko wkrecam ? Stres wywolany pierwszym dniem w pracy , badz co badz siedzialem w domciu na dupie jakies trzy lata .
Aby do jutra , jutro bedzie nowy dzien , lepszy dzien . Pozdro.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group